
Wladimir Mitew
Daniel Laurer jest członkiem bułgarskiego parlamentu i jednym z założycieli partii politycznej „Kontynuujemy zmianę”. Był ministrem innowacji i wzrostu w Bułgarii w rządzie Kirila Petkowa (grudzień 2021-sierpień 2022). W obecnym Parlamencie Laurer jest członkiem licznych grup przyjaźni z krajami UE, w tym z Rumunią i Grecją. Jest członkiem Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych. Oprócz ojczystego języka bułgarskiego, mówi po angielsku, francusku, rosyjsku, hebrajsku i trochę po niemiecku.
Daniel Laurer udzielił wywiadu Wladimirowi Mitewowi z Bridge of Friendship na temat jego inicjatywy z rumuńskimi i greckimi posłami do PE w celu zniesienia kontroli granicznych między Grecją, Bułgarią i Rumunią. Laurer wyjaśnił, jak postrzega techniczną/prawną stronę sprawy i jakie są jego polityczne szanse na jej wdrożenie. Laurer powiedział, że propozycja jest otwarta dla wszystkich stron i odzwierciedla nie tylko bułgarski interes narodowy, ale także regionalny interes trzech członków UE w Europie Południowo-Wschodniej.
Panie Laurer, rozmawiamy kilka dni po tym, jak wydał Pan oświadczenie, wraz z posłami z Rumunii i Grecji, wzywając do zniesienia kontroli granicznych między Bułgarią, Rumunią i Grecją. Jakie działania zamierza Pan podjąć od teraz, aby osiągnąć ten cel, który Pan sobie wyznaczył i jakie ambicje ma Pan w związku ze współpracą z tymi krajami?
Witam! Bardzo trafnie zadałeś pytanie: jaki jest cel tej inicjatywy? Naszym celem i ambicją, jako obywateli Bułgarii i Rumunii, powinno być jedno i to samo: zarówno obywatele Bułgarii, jak i Rumunii w pełni zasłużyli na prawo do swobodnego przemieszczania się w Europie w ramach strefy Schengen. Wszyscy jesteśmy świadomi, że chociaż oba kraje spełniają warunki przystąpienia, jesteśmy obecnie zakładnikami wewnętrznych procesów politycznych w Austrii. Wszyscy to rozumiemy, ale w żaden sposób nie zwalnia to Austrii z obowiązku uznania prawa Bułgarii i Rumunii do swobodnego przemieszczania się w strefie Schengen. Nie mamy zamiaru zmniejszać presji politycznej tylko dlatego, że osiągnęliśmy porozumienie w sprawie przyznania Bułgarii i Rumunii dostępu drogą powietrzną i wodną od marca tego roku. To dobry początek, ale wcale nas nie satysfakcjonuje.
Ideą tej inicjatywy jest podjęcie kolejnego kroku, który mógłby pokazać stronie austriackiej, że nawet jeśli nie ma kontroli granicznych między Rumunią, Bułgarią i Grecją, presja migracyjna w Austrii wcale się nie zmienia. Dlatego też, jeśli ta inicjatywa zakończy się sukcesem i tego lata ludzie i towary będą mogli swobodnie przemieszczać się między tymi trzema krajami, będzie to oczywiście wielka ulga dla nas, obywateli i dla firm prowadzących interesy między tymi krajami, ale z czysto politycznego punktu widzenia będzie to niezwykle ważna demonstracja tezy, której bronią zarówno społeczeństwo bułgarskie, jak i rumuńskie, a mianowicie, że zbudowaliśmy wystarczająco silną obronę zewnętrznych granic Unii, za którą jesteśmy odpowiedzialni. Tak więc ruch wewnętrzny może być dość łatwy bez kontroli paszportowej.
Inicjatywa ta ma zarówno aspekt polityczny, jak i techniczny czy prawny. Najpierw zapytam o aspekt techniczny. Zaledwie miesiąc temu Bułgaria i Rumunia uzgodniły z Austrią, przy okazji ich przystąpienia do Schengen, wzmocnienie kontroli na granicy rumuńsko-bułgarskiej. Inicjatywa ta, jeśli zostanie wdrożona, doprowadzi do zniesienia tych kontroli. W jakim stopniu jest to prawnie możliwe, ponieważ oba kraje zadeklarowały, że po przystąpieniu do Schengen wzmocnią kontrole na wspólnej granicy.
Wzmocnienie kontroli dotyczy przede wszystkim zewnętrznych granic Unii, a jak wiadomo, Bułgaria, o której mogę mówić z przekonaniem, ponieważ znamy dane liczbowe, radzi sobie bardzo dobrze. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych donosi, że presja migracyjna i liczba osób złapanych w kraju znacznie spadła, a to dzięki podwojeniu liczby patroli zarówno po stronie tureckiej, jak i bułgarskiej. Jesteśmy więc przekonani, że jeśli chodzi o granice zewnętrzne, kontrola granic wewnętrznych z naszego punktu widzenia dla Rumunii i Grecji nie spowoduje żadnych zakłóceń na froncie migracyjnym w Austrii.
Jeśli chodzi o obecne kontrole, które zostały zintensyfikowane: są one na wniosek rządu austriackiego, a zatem, jeśli zostanie uzgodnione, że w sezonie letnim nie będzie kontroli paszportowych, zostaną one zniesione. Oczywiście wszystko to podlega porozumieniu międzyrządowemu, ponieważ Bułgaria będzie wdrażać uzgodnione środki, dopóki obecne środki nie zostaną zmienione, a mianowicie ze zwiększonymi kontrolami, tak aby opinia publiczna i rząd austriacki mogły czuć się uspokojone, że wykonujemy swoją pracę.
Czy uważa Pan zatem, że Bułgaria, Rumunia i Grecja mają prawo do zniesienia kontroli granicznych według własnego uznania, bez potrzeby koordynacji na szczeblu europejskim lub z Austrią?
Wręcz przeciwnie, zniesienie kontroli może być dokonane jedynie poprzez koordynację, nazwijmy to, „Rady Schengen” lub ministrów spraw wewnętrznych i migracji wszystkich krajów Schengen. Jest to forum, na którym ta decyzja powinna zostać podjęta i zatwierdzona.
Warto również omówić aspekt polityczny, ponieważ widzimy bardzo wpływową postać z Rumunii wspierającą tę inicjatywę. Jest nią Dacian Ciolos. Jest on byłym premierem tego kraju, byłym komisarzem, byłym przewodniczącym grupy Renew Europe w Parlamencie Europejskim. Ma również poparcie Grecji, co jest nowym elementem. Wcześniej, kiedy dyskutowano o tej inicjatywie, zawsze dotyczyła ona tylko Bułgarii i Rumunii. W jakim stopniu jednak nawet te nowe siły polityczne, które wspierają inicjatywę, są wystarczające, Pana zdaniem, aby osiągnąć postęp i czy są wystarczające, aby osiągnąć ambicję, jaką ma ta inicjatywa?
Inicjatywa polityczna jest w powijakach i została zainicjowana przez ludzi mieszkających po obu stronach granicy. Pojawiło się wiele głosów ze strony greckich izb turystycznych na północy Grecji, które czują się dyskryminowane przez fakt, że turyści z Bułgarii i Rumunii mogą latać na greckie wyspy na południu Grecji bez kontroli, ale na północy Grecji muszą być sprawdzani i czekać godzinami na granicy. Czekanie z uruchomionym silnikiem nie jest ani sprawiedliwe, ani ekonomicznie opłacalne, ani też przyjazne dla środowiska. Są więc słusznie oburzeni.
Z politycznego punktu widzenia inicjatywa jest w powijakach i będziemy bardzo aktywnie pracować nad tym, aby stała się ona działaniem politycznym, aktywnym działaniem politycznym wszystkich partii. Osiągnięcie swobody przemieszczania się dla Bułgarów i Rumunów jest wartościową sprawą dla wszystkich partii politycznych. Mamy nadzieję na bardzo szerokie wsparcie ze strony partii parlamentarnych zainteresowanych krajów, ich przedstawicieli parlamentarnych w Parlamencie Europejskim i samej Komisji Europejskiej, a także rządów krajowych tych trzech krajów. Ostatecznie będą one musiały podjąć debatę w Radzie Ministrów w sprawie Schengen, więc będziemy szukać bardzo szerokiego wsparcia ze strony wszystkich sił politycznych w tej krajowej i powiedziałbym regionalnej kwestii, która jest tak ważna dla wszystkich ludzi.
W jakim stopniu oczekuje Pan, że kwestia Schengen, w tym inicjatywa, którą Pan popiera, będzie ważnym tematem w dyskusjach na temat wyborów europejskich w Bułgarii?
Dla nas kwestia Schengen była obietnicą wyborczą w ostatnich wyborach krajowych w Bułgarii. Wie Pan, że przez długi czas nie tylko Austria, ale także Holandia i wiele innych krajów w Europie miało poważne obawy dotyczące wymiaru sprawiedliwości i rządów prawa w naszym kraju. Wiele zaleceń międzynarodowych organizacji prawniczych było całkowicie ignorowanych przez dziesięciolecia, a stało się to dopiero po nadejściu Kontynuujemy Zmianę i ich koalicji z Demokratyczną Bułgarią. Program reform wymiaru sprawiedliwości mający na celu zagwarantowanie praworządności w Bułgarii został ostatecznie przyjęty przez bułgarskie Zgromadzenie Narodowe w formie poprawki do konstytucji. Była to główna siła napędowa dla Holandii, aby znieść swoje weto. Osiągnięcie członkostwa w strefie Schengen jest więc dla nas niezaprzeczalnym sukcesem. Kontynuujemy Zmianę i Demokratycznej Bułgarii, a w szczególności rządu Denkowa. To, że Austria, z powodu wewnętrznych problemów politycznych nadal odmawia uznania praw Bułgarii i Rumunii do swobodnego ruchu lądowego, jest zjawiskiem tymczasowym. Będziemy nadal prowadzić aktywną kampanię na rzecz usunięcia tego problemu
. Nie powinno być co do tego żadnych wątpliwości. Jednocześnie jesteśmy w pełni świadomi, że opozycja będzie próbowała przedstawić częściowy dostęp do strefy Schengen jako porażkę obecnego rządu, ale wszyscy rozumiemy, że jest to w rzeczywistości ogromny krok naprzód zarówno dla społeczeństwa bułgarskiego, jak i rumuńskiego. A dostęp lądowy przez te granice jest tylko kwestią czasu i politycznej wytrwałości ze strony wszystkich sił politycznych, aby wywrzeć nieodwołalną presję na Austrię, aby stało się to tak szybko, jak to możliwe.
Zdjęcie: Daniel Laurer (źródło: We Continue the Change)
Subskrybuj kanał bloga Most Przyjazni na YouTube, gdzie zamieszczane są kolejne wywiady wideo i audio! Blog można również śledzić na Facebooku i Twitterze. Jego kanał na Telegramie znajduje się tutaj.
About Author
Odkryj więcej z Most przyjaźni
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.